Karczma zasypana Piaskami
To ostatnia miejscowość na Mierzei Wiślanej. Dalej już granica państwowa. Niewielki port, żadnych rozrywek, kilka sklepów. Blisko do najpiękniejszych w regionie morskich plaż, lasy, wszędobylskie dziki, które jedzą z ręki. Cicho i sennie.
Najpierw była wioska i karczma. Zasypały je piaski z wędrujących wydm. Zbudowano nową karczmę. Po wojnie długo używano obu nazw, w końcu przeważyły Piaski, choć Nowa Karczma do dziś figuruje na niektórych mapach. Dwie nazwy to zresztą specyfika wielu miejscowości nad Zalewem Wiślanym.
Najpierw była wioska i karczma. Zasypały je piaski z wędrujących wydm. Zbudowano nową karczmę. Po wojnie długo używano obu nazw, w końcu przeważyły Piaski, choć Nowa Karczma do dziś figuruje na niektórych mapach. Dwie nazwy to zresztą specyfika wielu miejscowości nad Zalewem Wiślanym.
Panorama Piasków z daleka. Tylko jachtem balastowo-mieczowym można pozwolić sobie na hasanie poza torem podejściowym. Poza tym tuż poza torem wodnym sieci.

Cumujemy w tym basenie w którym... mniej śmierdzi sieciami. Czyli zależnie od kierunku wiatru. Łodzi rybackich coraz mniej, miejsca dla żeglarzy coraz więcej!
Tłumy turystów docierają najdalej do Krynicy. Piaski jednak są coraz częściej odwiedzane przez tych, którzy cenią sobie ciszę i spokój. Nie ma tu żadnych jarmarcznych atrakcji tak wszechobecnych w sąsiedniej Krynicy. Do pięknych, rozległych plaż od strony morza tylko dziesięć minut spacerem. Dlatego właśnie staram się podczas każdego rejsu tutaj zawinąć.
Tłumy turystów docierają najdalej do Krynicy. Piaski jednak są coraz częściej odwiedzane przez tych, którzy cenią sobie ciszę i spokój. Nie ma tu żadnych jarmarcznych atrakcji tak wszechobecnych w sąsiedniej Krynicy. Do pięknych, rozległych plaż od strony morza tylko dziesięć minut spacerem. Dlatego właśnie staram się podczas każdego rejsu tutaj zawinąć.
Do niedawna w porcie był posterunek straży granicznej. Zdezelowana ciężarówka z radarem i motorówka zapewniały podczas postoju w porcie poczucie bezpieczeństwa. Bez nich jednak nadal czuję się w Piaskach bezpiecznie. Żadnych chuliganów, żadnych kradzieży. Znajomy żeglarz mieszkający we Fromborku komentuje krótko – tu jest spokój, bo nie ma młodzieży.
Być może Piaski zyskają na znaczeniu, gdyż włodarze enklawy Kaliningradzkiej czynią starania, aby uruchomić przejście graniczne na Mierzei Wiślanej. Wtedy można będzie dotrzeć stąd do Bałtijska i dalej, do Kaliningradu. Tędy przebiegać ma międzynarodowy szlak rowerowy. [dopisek redakcji 2008: w świetle blokady wodnej granicy na Zalewie Wiślanym plany te wydają się być ruchami pozornymi, w każdym razie nie spowodowało to w ciągu kilku lat żadnych efektów].

Basen Zachodni, pomost centralny a za nim Basen Wschodni.

Widok na Basen Zachodni i pomost centralny a za nimi Basen Wschodni.
Port rybacki
składa się z dwóch basenów przedzielonych drewnianym pomostem. Przed pomostem ostroga ochronna. Okolice nabrzeży betonowe, przy nabrzeżu zachodnim podmurówka po budynku bosmanatu a za nim pas zieleni z drzewami dającymi cień i dobrze nadający się na wieczorne szanty przy ognisku. Znany wielu żeglarzom bosman Pan Jan Kacpura przeszedł na emeryturę i zawiaduje już tylko klubem w Krynicy. Budynek bosmanatu został rozebrany i port Piaski nie ma przedstawiciela Urzędu Morskiego. Żeglarze z tego powodu nie narzekają. Przy nabrzeżu wschodnim budynki rybackie i ujęcie wody pitnej.
Oszalowania nabrzeży drewniane, wyłożone częściowo oponami, w kilku miejscach sterczą tyki od sieci rybackich – posłużą nam za dodatkowe odbijacze. Cumując przy pomoście uważajmy – kant nabrzeża może zaszkodzić burtom lub wybić dziurę w oknach.
Po pomoście środkowym spacerują wczasowicze, zaglądając z ciekawością do wnętrz naszych jachtów, co może być nieco krępujące. Cumujemy burtami – miejsca coraz więcej, bo żółta flota "zwiera szeregi". A pamiętam jeszcze nie tak odległe lata, kiedy port zajmowały łodzie rybackie a jachty nierzadko cumowały longside burtami...
Podejście
Zabudowania Piasków widać już z daleka. Pojawiają się liczne sieci, szczególnie jeżeli płyniemy od strony Krynicy Morskiej, niedaleko brzegu. Jachty o niewielkim zanurzeniu (do pół metra) w zasadzie nie muszą trzymać się toru podejściowego, należy jednak wtedy podnieść miecz lub być do tego przygotowanym. Jachty o większym zanurzeniu muszą trzymać się toru podejściowego, ale i tak mogą mieć kłopoty.
Mapa batymetryczna podejścia do portu (dodano w listopadzie 2010)

Sondaż publikujemy dzięki uprzejmości Urzędu Morskiego w Gdyni. Klikamy na mapkę aby ją powiększyć.
Podejście
Zabudowania Piasków widać już z daleka. Pojawiają się liczne sieci, szczególnie jeżeli płyniemy od strony Krynicy Morskiej, niedaleko brzegu. Jachty o niewielkim zanurzeniu (do pół metra) w zasadzie nie muszą trzymać się toru podejściowego, należy jednak wtedy podnieść miecz lub być do tego przygotowanym. Jachty o większym zanurzeniu muszą trzymać się toru podejściowego, ale i tak mogą mieć kłopoty.
Mapa batymetryczna podejścia do portu (dodano w listopadzie 2010)

Sondaż publikujemy dzięki uprzejmości Urzędu Morskiego w Gdyni. Klikamy na mapkę aby ją powiększyć.
Tor podejściowy
z głównego toru wodnego Zalewu tor wodny do Piasków rozpoczyna pława PIA (nieświecąca). Następnie mamy 2 pławy torowe, P/1, P/2 i P/3. Przed samym portem bramki torowe, z czerwonych i zielonych boi. Tak jest na razie, bo oznakowanie stale się zmienia. W planach jest rozsunięcie boi torowych, wprowadzenie środkowej jako świecącej oraz zlikwidowanie bramek torowych.
Nabieżniki
Światło/znak przedni: czerwona kolumna na środkowym, drewnianym pomoście basenu portowego, zwieńczona białym trójkątem z czerwoną obwódką zwróconym ku górze. Światło błyskowe czerwone o okresie 5 sekund.
Światło/znak przedni: czerwona kolumna na środkowym, drewnianym pomoście basenu portowego, zwieńczona białym trójkątem z czerwoną obwódką zwróconym ku górze. Światło błyskowe czerwone o okresie 5 sekund.
Światło/znak tylny: na wzgórzu za portem czerwona kolumna z białym trójkątem z czerwoną obwódką, zwróconym ku dole. Światło błyskowe czerwone o okresie 5 sekund. Uwaga! Kilkakrotnie zdarzało się w ostatnich latach, że światło znaku tylnego, albo w ogóle żadne nabieżnikowe nie świeciło!
Na takie, występujące "do pierwszego sztormu" przeszkody możecie natrafić w okolicy wielu portów. Informujcie o tym od razu portal zalewwislany.pl!
Niebezpieczeństwa:
dużo sieci i płycizny w okolicy toru podejściowego. Jachtem o zanurzeniu powyżej 50 cm w zasadzie należy ściśle trzymać się toru. Głębokości są stale zmienne, spłycenia mogą nastąpić po każdym większym sztormie. Basen portowy nie jest osłonięty – przy silnych wiatrach od strony Zalewu w basenie portowym powstaje silny rozkołys.
dużo sieci i płycizny w okolicy toru podejściowego. Jachtem o zanurzeniu powyżej 50 cm w zasadzie należy ściśle trzymać się toru. Głębokości są stale zmienne, spłycenia mogą nastąpić po każdym większym sztormie. Basen portowy nie jest osłonięty – przy silnych wiatrach od strony Zalewu w basenie portowym powstaje silny rozkołys.
Pogłębiarka zagląda do Piasków raz na kilka lat... Cóż z tego, skoro dwa tygodnie po akcji ze zdjęcia nefryt nie mógł stanąć burtą do centralngo pomostu... Piaski po prostu są i będą płytkie. A bez systematycznego pogłębiania staną się dostępne tylko dla Omeg!Płycizny
To pięta achillesowa tego portu i toru podejściowego, niestety, nie jedyna. Płynąc tutaj należy pamiętać o systematycznych spłyceniach w porcie i na torze podejściowym. Głębokości podawane w locjach traktujmy z rezerwą. Sytuacja potrafi zmienić się nawet po jednym sztormie, tak że w zasadzie nie można określić, jakie zanurzenie naszego jachtu pozwoli nam na swobodne wejście. Po pogłębianiu w 2001 roku udała się ta sztuka jednostce o zanurzeniu ponadmetrowym, w lipcu 2003 jachty o zanurzeniu 80 cm pozostawiały za sobą warkocz mułu już na wysokości połowy basenu portowego. Należy szczególnie uważać na silniki, aby nie zapchały się otwory wylotowe układu chłodzenia. Najlepiej przed wypłynięciem tutaj przeprowadzić wywiad z innymi żeglarzami. W 2004 roku port był pogłębiany, ale nie należy wysuwać z tego powodu daleko idących wniosków.
Brak osłony
przed falowaniem odczujemy przy silniejszym wietrze od strony Zalewu. Dlatego wybierając się tutaj uważnie sprawdźmy prognozę pogody. Cumy zakładajmy rozważnie. Przy silnym rozkołysie zdarzało się, że knagi były wyrywane z pokładu, dlatego często mocuję zapasową cumę do masztu.

Tak się kiedyś często cumowało w Piaskach. Teraz łodzi rybackich jest mniej a miejsca dla żeglarzy więcej.
Cumujemy
Miejsca jest mało. Kiedyś obowiązywała niepisana zasada, że jachty miały wyznaczone miejsce po obu stronach środkowego pomostu, przy znaku przednim. Jachtów jednak przypływa coraz więcej, i w zasadzie należy wyszukać wolne miejsce pomiędzy łodziami rybackimi. Bądźcie przygotowani na konieczność przecumowania, jeżeli zablokowaliście czyjeś stałe miejsce. W basenie wschodnim (nabrzeża betonowe) nie da wam spokoju smród bijący od suszących się sieci. W zasadzie w zależności od kierunku wiatru, ten problem dotyczy większej części portu. W basenie zachodnim zdecydowanie przyjemniej – więcej zieleni, rosnące tu drzewa dają przyjemny cień.
Ciekawostką Piasków są łodzie rybackie z silnikami przyczepnymi po 225 KM, z okresu „wyścigów po łowiska”. Prawo do łowienia w danym sektorze otrzymywał ten, który wygrywał wyścig. Zaniechano ich z powodu tragicznego wypadku w trakcie jednego z wyścigów.
Gdzie jemy
Nie ma wielkiego wyboru, jednak sektor gastronomiczny rozwija się dynamicznie – co roku powstają nowe punkty. Najbliżej portu, prawie naprzeciwko jest rekomendowany przeze mnie bar Krab. Najbliższy sklep znajduje się tuż za ogrodzeniem portu, naprzeciwko baru, po prawej stronie. Różne sklepy, bary i fast–foody znajdują się także nieco dalej – kierujmy się w prawo wzdłuż głównej ulicy. Hitem lata 2003 były naleśniki za jedną złotówkę w jednym z barów, położonych prawie na samym końcu Piasków.
Prysznice
Kiedyś w porcie było wc – kontener typu toi-toi. Teraz jest ustawiany sporadycznie – pojawia się i znika. Żeglarze jednak mogą liczyć na miłe przyjęcie ze strony właścicieli campingów. Rekomendowany prysznic i wc znajdują się na niewielkiej posesji, wyglądającej raczej jak ogródek zastawiony kilkoma domkami i przyczepami. To pole namiotowe przy ul. Piaskowej 6 (tel. 055 247-66-46). Gospodarze, państwo Banach, lubią żeglarzy i chętnie udostępniają wc i prysznic (także poza sezonem). Traficie tam skręcając za barem Krab w lewo i idąc jak na plażę – około dwóch minut spaceru.
Z wc możemy także skorzystać bezpłatnie przy okazji gastronomicznej uczty w barze naprzeciwko portu a z wc i prysznica na polu namiotowym przylegającym do portu, choć nie zawsze żeglarze są tam mile widziani.
W sezonie 2004 powstanie także pole namiotowe z ogólnodostępnymi prysznicami przy ośrodku wypoczynkowym Piaski Club (055 247-66-79) – od portu kierujemy się główną ulicą w prawo – 10 minut spaceru. W ośrodku tym można wynająć także rowery górskie (3,50 zł za godzinę), pojeździć na quadach oraz popływać w basenie (5 zł za wstęp).
Dzik (nie) jest dziki, dzik (nie) jest zły?
Ostrzeżenia „nie karmić” wiszą wszędzie. Ciężko się jednak oprzeć, widząc stado z kilkunastoma warchlaczkami, które podchodzi do ludzi na odległość metra. Jedzą ziemniaki, buraki, cebulę, chleb, marchew... Mimo iż zwierzęta podchodzą blisko i są spokojne, uważajmy! Zbytnia pewność siebie może zakończyć się skaleczeniem albo... Wielokrotnie głaskałem wilki w Kadzidłowie, wydawały się absolutnie oswojone i przyzwyczajone do ludzi – a przecież podczas wakacji 2004 doszło tam do tragicznego wypadku [wilk odgryzł palec małemu dziecku].

Więcej zdjęć - fotoreportaż "Wataha w Piaskach" - klikamy

Więcej zdjęć - fotoreportaż "Wataha w Piaskach" - klikamy
Ekologia na granicy
Ośrodek Edukacji Ekologicznej został zbudowany w Piaskach w 1997 roku. Jego działalność oparta jest na kontakcie dzieci z przyrodą i wyrabianiu aktywnej postawy na rzecz ochrony środowiska. Zajęcia dla dzieci i młodzieży odbywają się tu cały rok. O ośrodku zrobiło się głośno z przyczyn zgoła pozaekologicznych kilka lat temu, gdy grupa dzieci w trakcie spaceru z opiekunem znalazła się nagle pod lufami kałasznikowów rosyjskiej straży granicznej. Skończyło się na szczęście tylko na kilku godzinach strachu. Jak tak liczna grupa przekroczyła dobrze oznakowaną i strzeżoną granicę do dziś pozostaje niewiadomą i wstydliwym tabu dla pograniczników z obydwu stron.
Komunikacja
To kilka zaledwie kursów PKS-u do Krynicy Morskiej, Elbląga i Gdańska, choć ostatnio, od 2006 roku częstotliwość kursów się zauważalnie zwiększyła.
Internet
http://www.mierzeja.com
Piotr Salecki
- 4960 odsłon











Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź