Tuga (Tuja) i Święta

Tuga i Święta to w zasadzie ta sama rzeka. Jej podział jest sztuczny, a miejscem podziału jest miejscowość Nowy Dwór Gdański. Dokładniej - most kolei wąskotorowej, choć niektóre źródła podają most drogowy. Jeszcze na początku lat osiemdziesiątych uważano, że nazwa Tuga jest w ogóle niepoprawna, właściwa powinna brzmieć - Tuja. Lata forsowania nazwy Tuga sprawiły że zaczęła ona jednak przeważać. Podobnie z rzeką Świętą, która nazywana była oficjalnie Wielką Świętą.

Zdaniem autora tej strony szlak ten należy do jednego z najpiękniejszych na Żuławach a jednocześnie jego niedostępność, zwłaszcza rzeki Świętej, ze względu na rozpanoszoną roślinność wodną, czyni go tym bardziej tajemniczym i wartym odkrywczej wyprawy.

Najlepiej popłynąć Tugą i Świętą w kwietniu lub w maju, w każdym razie w okresie wiosennym, kiedy jeszcze jest zimno i roślinność wodna nie zdążyła zakwitnąć. Z kolei od połowy sierpnia, kiedy pojawia się salwinia, pływająca paproć wodna, szlak bywa jeszcze bardziej niedostępny. Często na długich odcinkach rzeki pojawiają się zielone dywany a wody w ogóle nie widać, gdyż jest przykryta dosłownie kożuchem zieloności. Zwykle rozpoczyna się rejs Tugą i Świętą od Strony Szkarpawy. To daje możliwość zawrócenia, gdy warunki nawigacyjne okażą się zbyt trudne dla naszej jednostki.

Wyprawy Tugą i Świętą
Tugą i Świętą odbyłem dotychczas siedem "eksploracyjnych" wypraw, w 2002, 2005, 2009, 2010, 2012, 2013 i 2015 roku roku. Tylko trzy z nich zakończyły się dotarciem do Nowego Stawu, a podczas innej utknęliśmy w zieleni już w Tujsku.
Do Nowego Dworu szlak dostępny jest dla jachtów żaglowych, oczywiście z położonymi masztami. Powyżej Nowego Dworu możemy płynąć małymi motorówkami lub kajakami lub naprawdę bardzo, bardzo niewielkimi jachtami - na przykład typu "Bez4". Głównym czynnikiem, oprócz kwestii zanurzenia, jest wysokość jednostki, która musi zmieścić się pod niskimi mostkami.

Wszystkim płynącym Szkarpawą z/do Gdańska proponuję popłynięcie Tugą do Nowego Dworu Gdańskiego, a dalej Świętą w stronę Nowego Stawu. Jesli chodzi o nazwy, było o tym kilka słów na samym początku, teraz jeszcze mała dygresja. Tuga - według niektórych źródeł poprawnie nazywa się Tuja. Jest także miejscowość o tej samej nazwie. 

Wpływamy na Tugę
Tuga łączy się ze Szkarpawą w okolicy Rybiny. Jeśli płyniemy od strony śluzy Gdańska Głowa, po przejściu mostu zwodzonego w Rybinie wypatrujemy na prawym brzegu zabudowań strażnika wodnego. Jest to budynek z "hangarem" dla łodzi i zaraz za nimi stały most - przechodzący już nad Tugą (przed wojną był tu niski, dwuprzęsłowy most zwodzony). Tu właśnie Tuga uchodzi do Szkarpawy.

Pamiętając o możliwych niespodziankach podwodnych płyniemy powoli. Uważamy też na kłusowników. W ciągu dnia pozostawiają oni rozpięte wpoprzek rzeki cienkie linki, które są prawie niewidoczne. Niski kadłub motorówki sprawia, że nadziać sie na linkę mogą dopiero siedzący w niej pasażerowie. O ile tego typu sytuacje były nagminne podczas rejsów 2002-2010, od 2012 do 2015 nie zdarzyły się podczas moich rejsów ani razu.

Po obu stronach rzeki zakola - są to dawne ładownie dla barek, ujścia zasypanych kanałów, lub zakola rzeki.

Most zwodzony w Tujsku
Płyniemy dalej. Rzeka łagodnie meandruje, nie ma zbyt wielu zieloności - te jednak dopiero nam dokuczą. Pamiętajmy - wiosła z plastikowymi piórami są wtedy nieprzydatne. Po przepłynięciu pod mostem stałym dopływamy do miejscowości Tujsk. Znajduje się tu ciekawej konstrukcji most zwodzony, z napędem elektrycznym, obecnie nie otwierany. Na lewym brzegu kilka ciekawych miejsc do biwakowania.

Aż do Nowego Dworu Gdańskiego rzeka płynie szeroko. Kiedyś był tu ruch barek i statków. W latach pięćdziesiątych z Gdańska dopływał tu nawet codziennie statek pasażerski! W pewnym momencie wyłania się wysepka, którą należy opłynąć z lewej strony. W jej okolicach ciekawe miejsca do biwakowania. Po minięciu mostu w miejscowości Cyganek mamy już za sobą więcej niż połowę drogi do Nowego Dworu Gdańskiego.


Bliskość nowego Dworu Gdańskiego zwiastuje most kolejki wąskotorowej.  W tym miejscu zwalniamy i podnosimy maksymalnie do góry silnik. W okolicy mostu i pod mostem możliwe podwodne przeszkody.


Dawna przystań żeglarska w Nowym Dworze Gdańskim
Przed Nowym Dworem rzeka poszerza się, ale na łagodnych, szerokich zakrętach są spłycenia. Należy więc uważać i nie ścinać przykos.
W Nowym Dworze znajdują się pozostałości przystani żeglarskiej. Wysokie nabrzeże, zrujnowany budynek, gęsta roślinność. Zlokalizowana jest na prawym brzegu. Wysokie, betonowe nabrzeże, na brzegu nieład, teren porośnięty krzakami, jakieś wertepy


"Nowodworska Wenecja"
W centrum miasta jest most zwodzony. Przed mostem na zakręcie w lewo - stacja benzynowa. Pomiędzy stacją paliw a mostem przy prawym brzegu można zacumować. Zlokalizowany jest tutaj również betonowy slip zamykany szlabanem.

Tuż za mostem zwodzonym mijamy z lewej strony ciekawe zabudowania nadbrzeżne - dawne magazyny, i spichlerze, do których towar ładowano wprost z barek.
Drewniane, wyglądające na bardzo stare wrota wychodzą wprost na burtę przybijającej tu niegdyś zapewne barki...
Widać resztki nabrzeży, pomostów i dalb cumowniczych... Jeszcze w latach 50-tych regularnie dopływały tu nawet staki pasażerskie z Gdańska. 

Niebezpieczna przeszkoda podwodna w Nowym Dworze Gdańskim
Przepłynięcie pod kolejnymi mostami wymaga bardzo dużej uwagi.
Na 13,7 km znajdują się ruiny dawnego mostu, tzw Mostu Stobbego. Ogromne niebezpieczeństwo! na środku, tuż pod powierzchnią wody, betonowe resztki mostu. Przepływamy bardzo powoli, z lewej strony, tuż obok pozostałego fragmentu mostu.

Kolejny duży most, na drodze krajowej E-77 Gdańsk-Warszawa to już koniec szlaku dostępnego dla większych jednostek. Dalej mogą przeciskać się tylko drobnoustroje. Jeszcze mostek kolejki wąskotorowej - to już koniec Nowego Dworu Gdańskiego. A my wpływamy na Świętą.

Święta
Pierwsze oznaki, że Święta jest naprawdę dzikim szlakiem występują już przy moście kolejowym. Wolny od krzaków przesmyk jest bardzo wąski. Rzeka wyraźnie zwęża się i w niczym już nie przypomina tej szeroko rozlanej Tugi. Wokół, gdzie okiem sięgnąć typowy żuławski krajobraz. Pola aż po horyzont. Po obu stronach rzeki wały, w końcu to obszar depresyjny. Z rzadka tylko zdumieni wędkarze ściągają wędki. Cisza i spokój. Dużo ptactwa, które ma tu oazę ciszy i spokoju a oburzone pojawieniem się naszej jednostki, podrywa się do lotu. Co jakiś czas musimy stawać, aby oczyścić układ chłodzenia z rzęsy. Czasami zdarzają się prawdziwe "dywany z trawy", pokrywające wodę na całej szerokości zielonym kożuchem. Szlak dostępny jest tylko dla małych motorówek i kajaków. Są odcinki proste ale momentami rzeka gwałtownie meandruje. Nawet przy niewielkiej prędkości ledwo "wyrabiamy" się w zakrętach.

Tajemnicze klimaty Świętej...
Przebijamy się także przez "pływające wyspy", które czasami blokują całe koryto rzeki. Jest tutaj zupełne pustkowie, wsie widać na horyzoncie. W pewnym momencie na lewym brzegu wyrasta samotny dom. Niegdyś ruina, obecnie pięknie odremontowane gospodarstwo agroturystyczne "Pod Lipą". Długi, prosty opdcinek rzeki przed Nowym Stawem, ma brzegi gęsto zarośnięte krzakami łozy. Momentami wolny prześwit wynosi zaledwie około metra, a podczas żeglugi załoga musi bardzo uważać. Również w wodzie mnóstwo roślinności.  Stąd widać już wieżę kościoła Św Mikołaja w centrum Nowego Stawu.

Nowy Staw
Wpływamy do Nowego Stawu. Polecane miejsce do cumowania, to przystań kajakowa przy polu campingowym. Można tu wygodnie zacumować, jest również betonowy slip.
Za przystanią rzeka znacznie się rozszerza - to akwatorium dawnego portu żeglugi. Tutaj większe jednostki mogą się obrócić. Dalej most, a za mostem bardzo niski przepust rurowy. Jeśli damy radę pod nim przepłynąć, dotrzemy do jednego z najbardziej klimatycznych miejsc - nabrzeża cukrowni, z pozostałościami urządzeń do załadunku cukru na barki. Przedm nami kolejny most (pod nim bardzo płytko), za mostem dopływ Małej Świętej. Tu dotrą już raczej tylko kajaki lub mikrołódki...

Niebezpieczeństwa:

  • Sieci kłusownicze, często występujące w dzień w postaci białych, słabo widocznych linek przeciągniętych nad lustrem wody. Jesli trafi na nie kadłub motrówki, poczujemy lekkie szarpnięcie i linka pęknie. Gorzej, gdy otrze się o kogoś z pasażerów motorówki, siedzących na dziobie, może wówczas dojść do groźnych urazów. Sieci kłusownicze, widoczne podczas pierwszych rejsów, w 2013 i 2015 praktycznie nie występowały.
  • Niebezpieczna betonowa pozostałość po filarach mostu w Nowym Dworze Gdańskim, przy filarze tzw. Mostu Stobbego (km. 13,7).
  • Nieoznakowane przeszkody podwodne, występujące z reguły w pobliżu skupisk ludzkich, w postaci utopionych pralek, lodówek i innego sprzętu, który może uszkodzić kadłub lub śrubę motorówki.
  • Przeszkody podwodne w okolicy mostów, mostków, kładek itp - przepływajmy bardzo powoli.
  • Rzęsa i pływające wyspy, które będą zatykać układy chłodzenia silników - należy często to kontrolować. Szczególnie w sierpniu. Konieczne solidne drewniane pagaje.
  • Nieoznakowane i bardzo niskie linie wysokiego napięcia. Występujące szczególnie często na Tudze


Skrócony kilometraż Tugi i Świętej
Zazwyczaj kilometraż podaje się od źródeł do ujścia, ponieważ jednak większość wodniaków popłynie odwrotnie tak więć kilometraż zamieszczam w obu wersjach. W dodatku sztuczny podział jednej rzeki na dwie sprawił, że opisywane są jako jedna całość z kilometrem 00,00 na rzece Świętej. Dlatego początek Tugi, to nie kilometr 00,00 a 11,3 km całego szlaku. Współczesne opisy podają też różny kilometraż, raz ujście Tugi do Szkarpawy jest na 24 a raz na 25 kilometrze.
Wszystkie dostępne współcześnie opisy wyznaczają kilometr 00,00 Świętej w samym Nowym Stawie, przy moście w ciągu ul. Obrońców Westerplatte. Tymczasem Święta rozpoczyna swój bieg około pięciu kilometrów wcześniej, będąc dostępną dla kajaków od miejscowości Tralewo. Dostosowując się do powszechnie stosowanych kilometraży, owe kilometry zaznaczam jako "ujemne".

  • 25,1 km. Ujście Tugi do Szkarpawy
  • 25,0 km. Most drogowy.
  • 24,8 km. Z lewej zatoka.
  • 23,6 km. Rozlewisko, płyniemy lewą stroną.
  • 23,2 km. Most zwodzony (obecnie nie otwierany).
  • 21,2 km. Z lewej strony głęboka zatoka. Przy niej domek letniskowy z wiatą. Podobno właściciel pozwala korzystać z niej wodniakom, prosząc o zachowanie porządku.
  • 20,8 km. Prawie całą szerokość rzeki zagradza powalone drzewo.
  • 19,0 km. Wsie Żelichowo i Cyganek. W Cyganku dom podcieniowy oraz cmentarz mennonicki.
  • 19,3 km. Żelichowo-Cyganek. Most drogowy.
  • 16 km. Most kolejki wąskotorowej. W pobliżu możliwe przeszkody podwodne. Płyniemy bardzo powoli. Po minięciu mostu zbliżamy się do Nowego Dworu Gdańskiego.
  • 15,7 km. Betonowe zaniedbane nabrzeże z prawej strony. Dawniej była tu zlokalizowana przystań żeglarska.
  • 14 km. Nowy Dwór Gdański. Obszerne rozlewisko. Płyniemy lewą stroną.
  • 14,1-14,3 km. Nowy Dwór Gdański. Po obu stronach rzeki przycumowane jachty i łodzie miejscowych żeglarzy. 
  • 14,2 km. Z prawej strony stacja benzynowa.
  • 14,4 km. Nowy Dwór Gdański - most zwodzony (obecnie nieczynny). Przed mostem po prawej stronie slip (ze szlabanem zamkniętym na kłódkę) oraz wzmocnione nabrzeże umożliwiające dogodne cumowanie.
  • 14,5 km. "Nowodworska Wenecja". Z lewej strony spichlerz, skąd niegdyś przeładowywano towary wprost na barki. Obecnie Żuławski Ośrodek Kultury.
  • 14,5-14,0 km. Po obu stronach umocnione nabrzeża z prawej strony dworzec PKS. Drzewa z gałęziami zwiszającymi nisko nad wodą.
  • 14,0 km. Niedawno odnowione nabrzeże postojowe z prawej strony. 
  • 13,7 km. Ruiny dawnego mostu, tzw Mostu Stobbego. Ogromne niebezpieczeństwo! na środku, tuż pod powierzchnią wody, betonowe resztki mostu. Przepływamy bardzo powoli, z lewej strony, tuż obok pozostałego fragmentu mostu.
  • 13,3 km. Drewniana kładka dla pieszych, przepływamy lewą stroną. Koniec rzeki Tugi, początek szlaku rzeki Świętej.
  • 13,0 km
  • 12,3 km. Most na drodze z Gdańska do Warszawy. Za mostem prosty długi odcinek rzeki. Uwaga. W tym miejscu pod mostem i na tym, odcinku płyniemy ostrożnie i powoli. Możliwe przeszkody podwodne.
  • 11,3 km. Most kolejki wąskotorowej. Tu rozpoczyna swój bieg Tuga a kończy Święta.
  • 10,0 Stacja pomp po lewej stronie.
  • 10,7 Stacja pomp po  lewej stronie.
  • 08,3 km. Most drogowy w pobliżu wsi Marynowy i Tuja. Za mostem, po lewej dogodne miejsce do biwakowania. 
  • 05,0 km. Gospodarstwo Agroturystyczne "Pod Lipą" w Marynowach.
  • 05,2 km Stacja pomp (z lewej strony).
  • 00,4 km Nowy Staw. Nabrzeże cumownicze ze slipem w pobliżu stadionu miejskiego.
  • 00,02 km. Nowy Staw. Obrotnica dla statków i barek, rejon dawnego portu.
  • 00,00 km. Nowy Staw. Most drogowy.
  • -00,20 km. Nowy Staw. Przepust rurowy (bardzo nisko nad wodą).
  • -00,40 km. Pozostałości nabrzeża cukrowni, skąd załadowywano cukier na barki.
  • -00,50 km. Kładka tuż nad wodą z prymitywnym jazem (w 2015 roku zdemontowana).
  • -00,55 km. Most (pod mostem bardzo płytko - poniżej 40 cm).
  • -00,60 km. Dopływ Małej Świętej.

Piotr Salecki (czerwiec 2015)

  • Tuga i Święta opis archiwalny - tutaj


Początek szlaku Tugi  - widok ze Szkarpawy. Po prawej stronie niewidoczny budynek strażnika wodnego - fot. Piotr Salecki (2010)



Sympatyczne miejsce na postój na lewym brzegu rzeki - fot. Piotr Salecki (2010)


Nieczynny most zwodzony w Tujsku (widok od strony Nowego Dworu Gdańskiego) - fot. Piotr Salecki (2010)


Wyspa na Tudze. Omijamy ją prawą burtą, czyli wpływając w lewą odnogę - fot. Piotr Salecki (2010)


Początki miejscowości Nowy Dwór Gdański. Tu Tuga rozlewa się szeroko... - fot.Piotr Salecki 2012


Panorama nabrzeża klubu żeglarskiego w Nowym Dworze Gdańskim... - folt. Piotr Salecki (2010)


Miejsce na postój w centrum miasta - przed mostem zwodzonym- fot. Piotr Salecki (2008)


Most zwodzony w Nowym Dworze Gdańskim (obecnie nieczynny). Widok "z góry" rzeki - fot. Piotr Salecki (2010)


"Nowodworska Wenecja". Tu jeszcze w latach 60-tych docierały barki z których przeładowywano towar wprost do magazynów. Fot. Piotr Salecki (2010)


Dawne spichlerze - fot. Piotr Salecki (2012)



Na terenie Nowego Dworu przez rzekę przerzucone są liczne mostki i kładki. Za kładką widoczne ruiny Mostu Stobbego. W tym miejscu na środku rzeki są resztki betonowego przyczółka tuż pod powierzchnią wody. Płyniemy lewą stroną - fot. Piotr Salecki (2010)


Trasa Gdańsk-Warszawa. Z pędzących samochodów rzeki prawie nie zauważamy - fot. Piotr Salecki (2012)


Minęliśmy mostek od którego zaczyna się "dziki szlak" rzeki Świętej - fot. Piotr Salecki (2012)


Klimaty rzeki Świętej. Za chwilę ostry zakręt w prawo... - fot. Piotr Salecki (2010)


... i za zakrętem - fot. Łukasz Bellwon (2010)



Odpowiedzi

Tuga dodany przez Anonim
Tuga we wrześniu 2014 dodany przez salsa

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź